piątek, 14 kwietnia 2017

284. Z okazji Wielkanocy

Jest kościół siostry Bernadetty. Kościół pedofilii. Kościół władzy i trzymania ludzi za jaja. Kościół, który zabijał w imię potrzeb własnych ukrytych pod ideologią. I kościół, który nadal zabija. Bezkarnie. Z dokładnie tego samego powodu. Jest kościół ludzi chciwych. I tych bez sumienia, nawet jeśli regularnie chodzą do spowiedzi. Jest kościół grzeszny. Bardzo grzeszny i bardzo świadomy tego, co robi. Kościół ludzi fałszywych. Kościół skupujący nieruchomości za bezcen. I kościół ukrywający przestępców w swoich szeregach. Jest kościół ludzi niezbyt mądrych. I tych klepiących modlitwy na pamięć. Kościół demagogii i autorytaryzmu. Kościół manipulujący swoimi owieczkami. Kościół owieczek zresztą też jest. Niekoniecznie inteligentnych i na pewno pozbawionych krytycznej refleksji. Jest kościół ludzi mówiących bardzo złe rzeczy na obcokrajowców. Na migrantów. Na uchodźców. I na muzułmanów. Kościół homofobów. Kościół mizoginów. Kościół stosujący przemoc. Wobec dzieci. Wobec kobiet. Wobec zwierząt. Kościół usprawiedliwiający zachowania niegodne. I kościół kłamliwy. Kościół mafijny. Kościół tworzący prawa i przepisy, które z wiarą nie mają nic wspólnego. Kościół wchodzący ludziom do łóżek. I kościół wykluczający. Każdą inność i wszelkie wyjście z szeregu. Jest kościół karzący. I kościół będący zaprzeczeniem miłości i miłosierdzia. Kościół bogaczy w drogich samochodach i kościół nienawidzący dzieci, bo są hałaśliwe. Kościół ludzi pełnych nienawiści. I kościół domagający się cierpienia, bo cierpienie uszlachetnia, tyle że nie. Jest kościół pieniędzy, układów, cenników i licznych co łasek za pogrzeby i śluby. Kościół odmawiający pomocy realnie potrzebującym. I kościół niewierny, sypiający z kim popadnie, bo przecież księdzu się nie odmówi. Jest kościół smutny, szary, ale złotem obleczony. I kościół odmawiający ludziom oficjalnej apostazji. Kościół nadmiernie obecny w polityce. I kościół narzucający swoje poglądy. Wymuszający ustawy oparte na ideologii, a nie dobru wspólnym. Jest kościół prowadzący złe zajęcia z religii w szkołach i kościół przekazujący nieprawdziwą wiedzę o życiu seksualnym. Kościół utożsamiający seks ze złem i wstydem. I kościół budujący swój autorytet na lęku, bo przecież tak się najłatwiej wymusza i przekonuje. Jest kościół niezwykle zły. Kościół, z którego odeszłam, bo mnie oskarżał jako rozwódkę. Bo nieustannie oceniał moralność moich przyjaciół nieheteronormatywnych. Bo nazywał grzechem te moje zachowania, które są naturalne i normalne.

Ale jest też kościół Dominikanów i kościół Franciszka. Kościół ludzi wrażliwych i dobrych. Kościół tych, którzy pomagają, choć nie muszą. I kościół ludzi miłosiernych. Tych, którzy pracują nad sobą i tych, którzy nie zgadzają się na to, co złe w kościele. Jest kościół pięknych liturgii i pięknych opraw tychże. Kościół prostych tradycji. Kościół inteligencji i postaw prawdziwie etycznych. Kościół otwarty i inkluzywny. Kościół dający wsparcie i zmuszający do refleksji. Kościół zmiany i szukania prawdy. Kościół prawdziwej miłości i ciepła. Tego ludzkiego i tego przychodzącego niespodziewanie. Od obcych i od bliskich. Jest kościół szukający wyjaśnień. Kościół logiczny, choć oparty na Niezrozumiałym. Kościół, dla którego piekło jest puste. I kościół pełen śmiechu i poczucia humoru. Kościół ludzi pokornych i kościół ludzi, którzy potrafią powiedzieć: przepraszam. Jest kościół ludzi zwyczajnie pracowitych. I ludzi widzących dobro w innych. Kościół uśmiechu i podanej ręki, gdy ciężko jest wstać. Jest kościół tworzący wspólnotę i przyjmujący nawet tych najbardziej zagubionych. Kościół ludzi wątpiących. Kościół akceptujący inność, nawet tę seksualną. Kościół skromności i nie narzucania się. Jest kościół moich Rodziców i kościół moich Przyjaciół.

Za tym drugim czasami tęsknię.
Ale tylko czasami.


3 komentarze:

  1. Przeraziła mnie Twoja "wyliczanka". I tych kilka ciepłych słow o kościele wcale mnie nie ukoiło. Pomyslałam o Twoich rodzicach. sama jestem matka kobiety w Twoim wieku. Potraficie ranic ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapytaj swoich rodziców...Ciekawe czy będą zgodni z Tobą, czy podzielą moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń