niedziela, 17 lipca 2016

270. Obywatel ver. 18.0

Tak naprawdę to zbyt wiele Wam napisać nie mogę, bo Z., introwertyk, bardzo dba o swoją prywatność i nie życzy sobie żadnych jubileuszowych wpisów. W knajpie nas zresztą usilnie prosił, żebyśmy niczego nie śpiewali, więc "sto lat" zostało rodzinnie i głośno wymruczone, wszak nie chcieliśmy mu sprawiać przykrości. ;)

Społeczeństwo zyskało dzisiaj 190 cm i prawie 80 kg Obywatela w wersji już całkowicie pełnoletniej, pełnoprawnej i pełnowartościowej.

A matka siedzi z tyłu.

I twierdzi stetryczałym nieco głosem, że potrzeba całej wioski, żeby wychować młodego człowieka, więc w ramach prezentu zebrała po najbliższych i innych ważnych osobach wspomnienia z tych jego osiemnastu lat i w wersji mniej lub bardziej albumowej przekazała je dziś Obywatelowi w wersji 18.0. Kilkadziesiąt tekstów, które okazały się nostalgiczną podróżą również dla mnie.  

Tak, jestem wzruszona, bo dużo na to wskazuje, że udało mi się nie zepsuć tego, co otrzymałam pewnej ciepłej lipcowej nocy w dwudziestym jeszcze wieku i co od tego czasu się kręciło i wierciło wpierw bardzo blisko, a z każdym rokiem odchodziło na coraz dalsze i coraz bardziej samodzielne kręgi.

Ekspertem do spraw rodzicielstwa nie jestem w żadnej mierze, ale jeśli po owocach się poznaje, to przynajmniej jedna sztuka wyszła mi całkiem sensownie. Niektórzy powiedzą, że wymyśliłam sobie ten scenariusz, a głównego bohatera mam kompletnie niewiarygodnego, bo zbyt idealnego (nie dość, że piękny, to jeszcze mądry ;), inni będą twierdzić, że to błąd systemowy, zdarza się raz na kilkaset lat, ale jest nie do odtworzenia. Ja natomiast mam poczucie, że wiele się od niego nauczyłam i jeszcze sporo dróg przed nami.

Dzisiaj rano usłyszałam, że najważniejsze w byciu dobrym rodzicem to dać wolność, nie zabraniać, ale pokazać konsekwencje.

"Dałaś radę, Mamo".

Obywatel ver. 4.
zdjęcie umieszczone za zgodą zainteresowanego 

3 komentarze:

  1. Powiem jako matka, ze lezka mi sie zakrecila. Dalas rade

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja powiem jako matka jedynaczki i babka dwojga wnucząt...też mi się łzy zakręciły! Dałaś radę Mario :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję,że za lat kilka też bedę mogła powiedzieć dalam radę...choć wychowanie dziecka na młodego,dobrego,mądrego człowieka do latwych nie zależy. Gratulacje

    OdpowiedzUsuń