wtorek, 23 grudnia 2014

226. Lumpiata w krainie seksu - premiera!

Dzisiaj opowiem Wam o swoim nowym dziecku. O nowym blogu Lumpiatej.

Jak być może pamiętacie - z Gruzji wróciłam zapłodniona. Pomysłem, projektem, planem i całą masą energii, którą to we mnie wyzwoliło. Wraz z ekipą mądrych ludzi wymyśliłam sobie nową rzeczywistość, którą zamierzam zawłaszczyć.

To wszystko wina Tomka Saweczko z Facetemjestem.pl. Umieścił na Facebooku link do psychozabawy "jakim jesteś kochankiem?".  Zapytałam go przy śniadaniu, czy to tylko dla facetów i po otrzymaniu twierdzącej odpowiedzi, test oczywiście zrobiłam. Wyszło mi, że jestem Don Dziki Don. Na szczęście nie wyszedł mi Tajemniczy Onanista, bo bym chyba umarła ze wstydu. A pozostali ze śmiechu. Ten jednak test, a konkretnie jedno pytanie i moja na nie odpowiedź, uruchomiły we mnie myślenie na temat mojego podejścia do seksu i ogólnie moich doświadczeń.

Zdałam sobie sprawę, że mam coś cennego, co mogę przekazać dalej. Sporo doświadczenia swojego i cudzego, całkiem ciekawą drogę, o której warto opowiedzieć i dużo przemyśleń oraz słów.
Zaczęłam myśleć nad nowym projektem.

I szliśmy sobie tak gruzińskimi górami, a Cywińska była wpierw pogrążona w rozmyślaniu o swoim nowym dziecku, a następnie nakręcona rozmowami o tym, jaką powinien mieć nazwę oraz na czym się skupiać.

Nazwa "Lumpiata w krainie seksu" powstała także w głowie Tomka Saweczko i została następnie gremialnie zatwierdzona przez całą ekipę blogerów w Batumi. Pomysłów było wiele, każdy coś dorzucił, niektóre były absolutnie niecenzuralne, a inne uznaliśmy za zbyt pretensjonalne. Ta nazwa była idealna. W międzyczasie okazało się zresztą, że nie każdy wie, co to jest buduar, więc pomysł z buduarem lumpiatej niestety padł. Za to dobrych rad dostałam w bród i jestem za nie bardzo wdzięczna.

Dzisiaj chciałabym Was zaprosić w to swoje nowe miejsce.

"Lumpiata w krainie seksu" jest w zamierzeniu blogiem pisanym przez kobietę i dla kobiet. Mało jest miejsc w polskim internecie, a już tym bardziej blogów, a nie portali, które by poruszały tę tematykę. Mało jest miejsc, w których można poczytać o kobiecym podejściu do seksu bez wulgarności, epatowania pornografią i bez infantylnych skojarzeń albo słownictwa.

Chciałabym takie miejsce stworzyć i liczę na Wasze wsparcie i dobre słowo. Czekam na Wasze historie (lumpiata@gmail.com), komentarze i pytania. I życzę Wam miłej lektury - kilka postów już na Was czeka. Sam wygląd bloga zapewne się jeszcze zmieni, wraz z moim poznawaniem wordpressa. Za jakiś czas zamówię u kogoś logo i identyfikację wizualną i wtedy będzie już pięknie. Na razie zwyczajnie się cieszę, że już coś wisi.

A ponieważ tematyka seksu kobiecego niekoniecznie jest ciekawa dla wszystkich, to oczywiście co jakiś czas będę też tutaj publikować.

Lumpiata jest nadal w drodze i zawsze w zmianie.
To się nie zmienia ;)


2 komentarze:

  1. Dziki Don Diego dokładniej mówiąc. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziki don Diego :)))) - to ja

    kto by pomyslal ...

    OdpowiedzUsuń