niedziela, 30 listopada 2014

221. Gruzja 7 - parę słów o historii Gruzji

Historia Gruzji sięga wielu set lat przed naszą erą, a chrześcijaństwo dotarło tam stosunkowo szybko, bo już w IV wieku n.e. (bardzo podoba mi się fakt, że chrystianizatorką była kobieta, św. Nino).

Najstarszy znany utwór literacki pochodzi z roku 480. "Antyczna i średniowieczna kultura gruzińska (...) okazuje się wolna od jakiejkolwiek obcej dominacji. Uderza w niej natomiast co innego: swoista ponadnarodowość, przynależność do rozległego świata różnych etnosów i języków, ale jednej kultury - chrześcijańskiej i zarazem bliskowschodniej (...)." - pisze Bohdan Cywiński w książce "Szańce kultur. Szkice z dziejów narodów Europy Wschodniej" (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa ;).

"Na przełomie XII i XIII wieku w całej Europie działały dwa uniwersytety - w Bolonii i Paryżu - i właśnie powstawał trzeci - w Oksfordzie. W tym samym czasie w Gruzji funkcjonowały dwie akademie o podobnym zakresie nauk: Gelati w Imeretii i Ikalto w Kachetii. Uczono w nich chrześcijańskiej teologi, antycznej filozofii greckiej, arabskiej astronomii i matematyki, a zdarzały się w programie także elementy nauki buddyjskiej".

Są to czasy panowania królowej Tamary (1184-1212) i tym samym apogeum potęgi politycznej i wyrazistości kulturowej Gruzji. Już jednak w XIII wieku Gruzja Wschodnia została zaatakowana przez Mongołów, a następnie przejęta przez Iran, a Gruzja Zachodnia niewiele później zajęta przez Turcję.

Polityka zaborcy tureckiego była mniej brutalna, ale za to bardziej systematyczna i skuteczna. Podzielono Gruzję Zachodnią na wiele małych ksiąstewek i na wielką skalę zorganizowano handel kobietami i młodzieżą. Gruzja Wschodnia była natomiast pod bolesną kontrolą szachów irańskich. Atmosfera wojny i okupacji była tu dużo bardziej odczuwalna. Jak można się spodziewać, wojny o niepodległość się zdarzały i powtarzały i niestety nie przynosiły spodziewanego efektu (warto zapamiętać nazwę kachetyjskiego króla Teimuraza I, którego dwóch synów zostało wykastrowanych, a matka torturowana w ramach odwetu za działania niepodległościowe króla).

Trudno się dziwić, że Gruzja widziała w chrześcijańskiej i prawosławnej Rosji potencjalną wyzwolicielkę spod jarzma potęg islamskich, prawda? Pod koniec XVIII wieku, po kilku wojnach irańsko-turecko-rosyjskich, królestwo Kartlii-Kachetii oddało się więc formalnie pod opiekę imperium rosyjskiego, rządzonego wówczas przez carycę Katarzynę. W 1800 roku królestwo zostało zlikwidowane, a jego ziemie włączone do imperium. Gruzja przestała istnieć.  (księstwa Gruzji Zachodniej były włączane stopniowo, najdłużej trzymała się Abchazja, do 1864 r.). Autokefaliczna Cerkiew gruzińska została też dość szybko spacyfikowana. Kościół nie mógł być niezależny od cara. Nawet jeśli gruziński taki był od wieków.

"W drugiej połowie XIX wieku na Zakaukazie zaczęło wkraczać uprzemysłowienie. Tbilisi było największym ośrodkiem handlu i skupiało wielu rosyjskich urzędników i wojskowych oraz handlujących Ormian, a także sporo Azerbejdżan. Miasto nabrało charakteru międzynarodowego, w którym najliczniejsi Gruzini nie byli społecznością dominującą socjalnie. Zaczął się wtedy uwydatniać stereotyp kulturowy nazywający Rosjanina czynownikiem, Ormianina - chytrym handlarzem, Gruzina zaś - konserwatywnym i zapóźnionym cywilizacyjnie wieśniakiem. Premiowano nowoczesność i europejskość, dostępną jedynie w wersji rosyjskiej."

Rusyfikacja przechodziła więc bezpośrednio z Petersburga dzięki młodym podróżującym Gruzinom. Na szczęście nie do końca była skuteczna, a gdy rosyjski rektor seminarium prawosławnego nazwał język gruziński " językiem psim", został zastrzelony przez jednego ze swoich kleryków, które to wydarzenie pozostało na długo symbolem walki o sprawę narodową.

Rosja jednak była krajem otwierającym drogę do Europy i stanowiła realną ochronę przed państwami islamskimi. A być może najważniejszym czynnikiem pro-rosyjskim w Gruzji z przełomu XIX i XX wieku było to, że to właśnie w Rosji była edukacja i uczelnie, a w całej Gruzji nie wówczas było żadnego uniwersytetu, który by mógł być kolebką niepodległościowej inteligencji.

25 maja 1918 roku Gruzja ogłosiła niepodległość.
Niecałe trzy lata później, 16 marca 1921 r., po inwazji Armii Czerwonej, rząd opuścił kraj i udał się na wygnanie do Turcji.
W 1922 r. Gruzja stała się formalnie częścią ZSRR.

Niepodległość odzyskała 9 kwietnia 1991 roku, 23 lata temu.

Dużo dłuższa niż nasza historia, ale jakoś podobna, prawda?

Gruzja, od wieków zawieszona między mocarstwami, między Wschodem a Zachodem, silna religijnie, bogata literacko i ciągle szukająca własnej tożsamości.

(Powyższa notka składa się z cytatów i parafraz pochodzących z książki mojego ojca Bohdana Cywińskiego, "Szańce kultur", w której to książce Gruzini, jako jeden z 14 narodów Europy Wschodniej, zostali opisani pod względem kultury i literatury w czasach okupacji najpierw tureckiej i perskiej, a następnie rosyjskiej. Polecam gorąco, czyta się znakomicie).

Gruzja, Mccheta, katedra Sweti Cchoweli

Gruzja, Mccheta, katedra Sweti Cchoweli
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz