poniedziałek, 21 lipca 2014

205. Zostaję w OFE. Chyba.

Wszystko na to wskazuje, że właśnie zostałam w OFE.

Zrobiłam to elektronicznie, jestem dumna i blada, bo to naprawdę wysoki level nieprzyjazności systemu.

Najpierw musiałam mieć swój ePUAP (profil zaufany) i swój PUE (w ZUSie). Oba konta były już powiązane, bo przy okazji ostatniej wizyty w ZUSie to sobie uruchomiłam, więc wyglądało na to, że jest to proste. Ależ skąd.

Zalogowałam się w PUE (loginem jest ciąg cyfr, i nie można tego zmienić na coś przyjemniejszego). Rzecz jasna opcji pozostawania w OFE nie wyjęli na wierzch, bo przecież im nie zależy, wręcz przeciwnie. Na szczęście udało mi się znaleźć wyszukiwarkę, wpisałam w nią "OFE" i już trzecim dokumentem wyszukanym był ten, co trzeba.

Wypełnił mi się sam z siebie (to miłe, ale nie wiem, jak mogłabym to zmienić, gdybym stwierdziła jakieś błędy). I nie, żebym miała informację, że tak, chcesz pozostać w OFE to kliknij tutaj. Była natomiast cała formułka prawna, że zgodnie z art. takim i śmakim ustawy takiej i takiej ten formularz służy do zadeklarowania, i tak dalej. W takich chwilach zastanawiam się, jak sobie radzą z takim językiem ludzie, którzy go nie stosują na co dzień. Wiem. Nie radzą sobie.

Nie bardzo wiedziałam, co dalej, bo nie było opcji wyślij.

Zapisałam formularz. Zamknęłam okno (spytał, czy na pewno chcę zamknąć, trochę mi się głupio zrobiło). I pojawiło się kolejne okno, że niby mogę teraz wysłać ten formularz do ZUS, bo jestem w wiadomościach roboczych. No to kliknęłam, że tak, chcę! A on do mnie, że potrzebny będzie podpis profilem zaufanym ePUAP. No to git, akurat mam, mówię mu. I on mi okienko wyskakuje, a moja przeglądarka mówi mu" "halo, halo, nie lubimy wyskakujących okienek", więc zablokowała. Zmieniłam szybciutko opcję w przeglądarce, co by mi nie uciekło, ale dokument roboczy zniknął. Nie było go nigdzie, nawet w koszu.

Przeszłam procedurę ponownie.

I ponownie doszłam do tego okienka wyskakującego, pojawił się ePUAP, kazał wybrać profil zaufany, Cywińska kliknęła, i dupa. Nie ma Pani obecnie profilu zaufanego, niech Pani nas nie oszukuje, nic z tego nie będzie.
Zamknęłam okienko, niepyszna.

Spróbowałam po raz trzeci od samego początku. To samo. Że nie mam profilu, że nie będzie ze mną gadał.
Sprawdziłam w ustawieniach PUE - tak, tak, Cywińska w PUE lubi się z Cywińską w ePUAPie. No to wlazłam do ePUAPu. Wpuściło mnie bez logowania (ciekawe, że nie mają wylogowywania po zakończonej sesji), poklikałam, sprawdziłam, że GIODO mi jeszcze nic nie odpowiedziało (bo ostatnio składałam skargę na natrętne telefony telemarketerów), i wróciłam do PUE. A nuż.

I coś jakby się zmieniło. Przejście do ePUAPu coś odblokowało, bo pojawił się mój profil zaufany, mogłam go wybrać, i już tylko trzeba było kliknąć, odebrać mail, skopiować hasło, wkleić hasło, kliknąć ponownie i dowiedzieć się, że liczba wysłanych dokumentów jest 1, a liczba niewysłanych dokumentów jest 0. Albo jakoś tak.

Na mail, rzecz jasna, nie przyszło żadne potwierdzenie. Po co marnować papier, prawda?
W wysłanych dokumentach jest.
To chyba zostaję w OFE, nie?
(a wybrałam tę opcję, bo Michał Szafrański tak ładnie wszystko wyjaśnił na swoim blogu)


2 komentarze:

  1. A ja dostałam smsem (od funduszu NORDEA) zaproszenie do wypełnienia oświadczenia! Na skutek Twoich komplikacji, spanikowana kliknęłam tam i wygląda, że poza peselami sreselami nie ma żadnych pułapek. Wprawdzie nie ma też informacji czy wypełnienie on-line (doku jest w PDF-ie) załatwia sprawę (jest miejsce na podpis, więc może trzeba druknąć i gdzieś wysłać?). Wieczorem spróbuję to wypełnić! Niemniej spieszę z informacją, że jest inna opcja niż Twoja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne, że można druknąć i wysłać. Można też pójść do ZUSu. Ja chciałam nowocześnie. Elektronicznie.

    OdpowiedzUsuń