czwartek, 10 lipca 2014

201. Co trzeci Polak uprawia seks?

Dziś krótki "przedruk" tego, co zamieściłam wczoraj na swoim fejsie. I komentarz. 

"- Pani Mario, czy miałaby Pani czas jutro przyjść skomentować w Radiu dla Ciebie wyniki badań prof. Izdebskiego na temat tego, że co trzeci Polak uprawiał seks z osobą poznaną w internecie? 
- Z przyjemnością - odpowiadam - a czy może Pani mi przesłać te badania, bo wynik wydaje mi się szokujący. Czy zna Pani metodę doboru próby oraz jakie dokładnie pytanie zadano badanym?
- Zaraz spróbuję znaleźć.
Za chwilę rozmawiamy ponownie
- Przyjechałabym, naprawdę, ale nie sądzę, by to miało sens - mówię szczerze po przejrzeniu raportu - Przede wszystkim te badania były wykonywane prawie 5 lat temu. Badani to wyłącznie użytkownicy internetu, którzy chcieli wziąć udział w badaniu, bo można było coś wygrać. Wprawdzie próba została "zważona" przez wiek i płeć do populacji polskich użytkowników internetu (nie do populacji Polaków!), ale już nie w stosunku do wykształcenia i do miejsca zamieszkania. Mamy więc nadreprezentację ludzi wykształconych z dużych miast. Więc te wyniki oznaczają jedynie tyle, że 5 lat temu co czwarty polski użytkownik internetu, który lubi odpowiadać na ankiety, deklarował, że uprawiał seks z kimś, kogo poznał w internecie. Obawiam się, że to nie będzie interesujące dla słuchaczy radia ....
------
Metodologia, głupcze, metodologia!" 


Za każdym razem, gdy ktoś do mnie dzwoni z prośbą o komentarz, proszę o źródło zaskakujących danych. Sprawdzam zwłaszcza grupę badaną, bo w internecie można przecież wszystko udowodnić, wystarczy odpowiednio dobrać grupę albo umieścić ankietę w odpowiednim miejscu. I za każdym razem nie mogę się nadziwić, że większość portali i dziennikarzy bezmyślnie przekleja tego typu nadinterpretacje. Tak jak tym razem Newsweek, za PAPem. I cały szereg innych portali mniej lub bardziej niusowych. 

Widziałam ten tekst jeszcze zanim do mnie zadzwoniła pani z Radia dla Ciebie. I sama z siebie szukałam tych wyników, bo jednak 30% Polaków uprawiających seks z ludźmi poznanymi w internecie to byłoby ciekawe zjawisko, biorąc pod uwagę, jaki ogólnie procent Polaków korzysta z internetu (wedle różnych badań ok. 60-65% Polaków powyżej 15 r. ż.). Ciekawe zresztą nie tylko z powodu liczb realnych, ale również z punktu widzenia gotowości respondentów do takiej deklaracji. Wydaje mi się bowiem, że relacja seksualna wywodząca się ze znajomości internetowej jest nadal uważana za coś "gorszego" niż relacja nawiązana na żywo, więc podejrzewałabym raczej, że badani będą unikać odpowiedzi na ten temat. Rzecz jasna nie znalazłam wyników, które by potwierdziły te liczby. Nie przyszło mi wówczas do głowy, że badania, na podstawie których ktoś wyciągnął ten błędny wniosek, były robione w 2009 r. To by zresztą dopiero była sensacja, bo w 2009 raptem 50% gospodarstw domowych miało dostęp do internetu, a rzeczywiście korzystających z sieci było sporo mniej. 
Zajęcia z metodologii powinny być obowiązkowe z liceum. I z podstaw statystyki. 

I jeszcze jedna myśl, którą chciałabym kiedyś bardziej rozwinąć - czy fakt, że się kogoś poznało w internecie i poszło się z nim do łóżka determinuje inną jakość tej relacji? Czy za wszelką cenę trzeba analizować wszystkie rodzaje zjawisk przez pryzmat tego, czy zaczęły się albo zakończyły w internecie? Przecież nikt nie robi badań na temat tego, ile osób poszło do łóżka z kimś poznanym w knajpie albo supermarkecie :)) Jestem silną zwolenniczką stwierdzenia, że internet i świat realny to nie są alternatywne rzeczywistości, ale uzupełniające i przenikające się przestrzenie. 
I w ten sposób bym chciała je badać. Gdybym. 

Dobrego dnia! 

Praga, Muzeum Zabawek

1 komentarz:

  1. No. Ciekawe kiedy się ludzkość zorientuje, że Internauci (czy internauci?) to nie jest jakiś osobny podgatunek ;)

    OdpowiedzUsuń