sobota, 12 października 2013

161. Tagliatelle z łososiem, bo o dziecku pisać nie chcę :)

15-minutowy eintopf na 4 osoby.

Ugotować 250 gr tagliatelle (u nas to było 5 gniazd).
W czasie gdy makaron się gotuje, zeszklić na patelni 1 małą cebulę, dodać 1 ząbek czosnku, 40 gram kaparów (średniej wielkości), 300 gram świeżego łososia (może być ten z Biedronki, bardzo smaczny) pokrojonego w kostkę, posolonego, popieprzonego i skropionego cytryną. Poczekać aż się łosoś zrobi jasny (2 minuty?), dodać 150 g śmietany 18%. Jeśli sos jest za gęsty dodać ze dwie łyżki wody z makaronu. Na koniec trochę koperku (może być suszony cięty, jeśli jesteście za leniwi, żeby pójść do sklepu. My byliśmy).  Dodać makaron (koniecznie al dente!), ewentualnie chwilę jeszcze potrzymać na ogniu, co by przeszedł smakiem.

Podawać z jakąś kolorystycznie odmienną sałatką, u nas to były pomidory z ciemnymi oliwkami. I z białym winem, rzecz jasna.

----------

A poza tym, to tydzień z dzieckiem minął błyskawicznie. Już jutro rano jedziemy ponownie na lotnisko. Nacieszyłam się nim w miarę możliwości, on mną zapewne też, choć gdy ma się 15 lat, to zapewne cieszenie się rodzicem to rzecz bardzo względna.

Z ciekawych wydarzeń to byliśmy na strzelnicy myśliwskiej i strzelaliśmy sobie z pistoletu, glocka, M4, kałasznikowa i strzelby (ta to dopiero ma odrzut). Mówią, że to zabawa dla chłopców, a ja im mówię, że to znakomity sposób na spędzanie wolnego czasu. Strzelanie bojowe mnie jednoznacznie bardziej kręci niż sportowe, choć umiejętności mam żadne. Trzeba będzie się nauczyć.
Kolejny cel, kolejne marzenie, kolejna droga dla lumpiatej ;)






----------

- Wiesz co - rzecze Młody - nie chce mi się wracać do Stanów.
- Czemu?
- Bo tu jest miasto, tu są ludzie, tu jest ciekawiej. Tu mogę być samodzielny, mogę się zgubić na Sadybie i może mi się telefon wyładować. Tam bym co najwyżej musiał długo iść wzdłuż drogi bez chodnika.
No i tu mam przyjaciół.


5 komentarzy:

  1. ja strzelałam tylko z wiatrówki do puszek, a słowa Młodego piękne.

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz, ja go rozumiem...ciągle do Ciebie zaglądam, bo znałaś Aśkę..

    OdpowiedzUsuń
  3. :) ....... tyle powiem..ma racje Syn

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja chcę z Tobą na strzelanie jakbyś szukała towarzystwa! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To interesujące, że strzelasz celnie od pasa w dół :)

    OdpowiedzUsuń