piątek, 23 sierpnia 2013

150. Jestem facetem?

Ja to chyba jednak trochę jestem facetem.
Ale tylko trochę.

Kręcą mnie motocykle, zaraz będę miała swój własny. Zamiast auta. Auta też mnie kręcą i raczej pytam o silnik i moment obrotowy, a tylko czasami przypominam sobie, że należy też zapytać o kolor, co by stereotypom uczynić zadość.
Chodzę się napierdalać na krav maga. Lubię to. Kręci mnie strzelanie. Z pistoletu, z karabinu, jeden pies.
Lubię też piwo (acz golonki już nie bardzo).

Mam umysł analityczny i nie gubię się w miastach. W lasach zresztą też niekoniecznie.
Nie pamiętam ani imion, ani twarzy. Dużo lepiej pamiętam drogę dotarcia, albo procedurę.
Ewentualnie odczucia i zapachy.

No i jestem rywalizacyjna. Coraz mniej, coraz rozsądniej, ale jednak.

A równocześnie i równolegle uwielbiam swoją kobiecość, emocje, kształty i intuicję.
Ta dwoistość mnie kiedyś zabije :)

Miłego weekendu!


(na zdjęciu ćwiczenia w samochodzie. 
Melon po to, żeby nie uszkodzić sparing partnerki, w tym wypadku G.) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz