sobota, 20 lipca 2013

139. Dieta trwa. Dzień 11.

Zrobiłam zakupy.

Maliny, borówki, śliwki, morele, melony, banany, jabłka, gruszki, pomarańcze (do soku) i cytryny.
Pomidory, ogórki małosolne, sałata, kiełki, cukinia, brokuły, cebula, fasolka czerwona, kukurydza, czosnek, papryka, fasolka szparagowa.
Kasza jęczmienna, kasza gryczana, cieciorka, sezam, ziarna słonecznika, muesli, płatki jakieś śniadaniowe bez cukru, crunch, żurawina suszona, czarnuszka, pestki dyni i bób.
Jogurty naturalne, twarożek półtłusty, bieluch, mozarella, feta, jajka.
Chleb chrupki żytni i pełnoziarnisty.
Mięso drobiowe, łosoś wędzony, woda, Cola Zero.

I to by było na tyle.
Mam nadzieję, że zdołam to wszystko przerobić i zjeść.

4 komentarze:

  1. Kogo obchodzi co kupujesz i co jesz ?

    OdpowiedzUsuń
  2. od samego bogactw asortymentu przybędzie Twego perfekcyjnego ciałka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jestem na diecie, generalnie celem odkwaszenia organizmu, zatem twoje wpisy są mi bliskie.
    Jednak nigdy specjalnie nie używałam kasz, cieciorki.
    Skąd czerpiesz pomysły co z tym zrobić?
    I jeszcze jedno pytanie o Bielucha. Mi moja Pani dietetyk tez go polecała. Czy Tobie ktoś go polecił? Co w nim takiego jest?

    Może jakieś inne sery masz polecone?

    OdpowiedzUsuń
  4. Bieluch jest podobno dobry, bo robią go z wszystkich białek mleka, cokolwiek by to znaczyło.
    Innych serów nie mam polecanych (poza fetą, mozarellą, w ilościach nieogromnych).

    kasza zamiast makaronu i ziemniaków, z cieciorki chcę zrobić humus. ogólnie trzeba trochę poszperać szukając przepisów. ja uwielbiam przepisy mojej dobrej koleżanki, http://pieceofcake.pl - polecam! :)

    OdpowiedzUsuń