środa, 24 kwietnia 2013

92. Emergency!!!

Mialam dzisiaj zamiescic zdjecia z naszej drogi z Cambrii do San Francisco. Same zdjecia, taki byl plan, bo zrobilam ich wiele, a bylo tak pieknie i slicznie, ze slowa wydaja sie zbedne. Podroz spokojna i swawolna. Slonca wprawdzie nie bylo, ale niskie chmury dodaja uroku. i Leonard Cohen w tle.

No ale dzisiaj rano moj wspoltowarzysz podrozy stwierdzil, ze musi z nagla a niespodziewanie (przynajmniej dla mnie) wracac na poludnie. Zaskoczyl mnie tym totalnie, bo zakladalam, ze przez pare dni jeszcze pobedziemy razem tutaj. Nawet jakis koncert dzisiaj wstepnie planowalismy. Nie, nie obrazil sie na mnie, ani ja na niego.

Zostalam wiec na przyslowiowym lodzie, sama z wielka pomaranczowa walizka, reklamowka pelna butow, plecaczkiem i torebka, ktora wczoraj kupilam w napentha. Kolega probowal mi jeszcze jakis hotel zalatwic, ale grzecznie podziekowalam. I po prostu sobie poszlam. Posiedziec na murku i popatrzec w sina dal. I wylogowac sie z trybu kabrio-slonce-hotel w tryb nieco bardziej samodzielny.

A zatem - potrzebuje taniego noclegu, pomyslu na najblizszy tydzien i dystansu do porannej rozmowy. Torbe na buty przywiozla mi przed momentem Ania, wierna czytelniczka bloga, z przeurocza coreczka Ewa, ktora to Ewa wlasnie siedzi na przeciwko mnie w japonskim centrum handlowym. i je bajgla. (swoisty wzrusz, musze Wam powiedziec, jak ludzie reaguja w trybie natychmiastowym, gdy poprosic o pomoc. 'gdzie jestes?' padlo pytanie. Po prostu).

U Ani jednak nocowac nie moge, wiec mam dzisiaj jeszcze pare spraw do zorganizowania.
Jesli wiec ktos z Was ma jakas koncepcje na dalszy moj pobyt tutaj, to ja bardzo chetnie.

Planowalam jeszcze dwa trzy dni poza miastem spedzic, do iosemita pojechac, i pewnie to zrobie. ale trzeba to ogarnac. Jak juz obudze sie z lekkiego oslupienia. I znowu zaczne dzialac.

Mail wisi na prawej kolumnie bloga. JAKBY CO. Pomozecie?

2 komentarze:

  1. ojeza, update na fejsie? łokropność, ale M dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Alarm odwolany. Udalo sie znalezc dobre i cieple miejsce u kolezanki z liceum. Moge tu zostac. A historia pewnie mi saie bedzie jeszcze przez pare dni odbijac czlawka, ale za to ahoj przygodo ;)

    OdpowiedzUsuń