środa, 10 kwietnia 2013

79. Houston - Austin - San Antonio

tak naprawde to ja nie wiem, jak to sie dzieje, ze spotykam cieckawych ludzi na swojej drodze. Czy ich przyciagam, czy cos z siebie wydzielam, czy moze mam po prostu szczescie.

Rano pojechalam po auto. Znalezc agencje National bylo trudno, na stscji benzynowej, nieszczegolnie ani widoczna, ani wielka. Ale byla. I trzech pracownikow za lada (swoja droga mam wrazenie, ze tu jest wiecej pracownikow niz w Europie. Taki stereotypik wynikajacy z obserwacji. Wiecej kelnerow w knajpach, wiecej obslugi w sklepach i wiecej sprzedawcow takich miejscach jak wypozyczalnia aut). Dostalam cudne auto, nigdy takiego nie mialam, wiec jestem cala podjarana. Mialo byc najtansze i ekonomiczne. Jest to Chrysler Dodge Dodge Charger. Silnik 3,6 bodajze. Odpala sie guzikiem, ma wszystko zautomatyzowane, wejscie na USB, cudna funkcje cruise control (Adomas, wiem, ze to sie nazywa tempomat po polsku, ale jakos kurde tak mam z jezykami, ze po co mam sie meczyc, skoro moge uzyc slowa ktore akurat mi przychodzi do glowy. Lenistwo poznawcze. Przeciez wiadomo, ze nie lubie sie przemeczac), i w ogole to auto jest fantastyczne. A po Teksasie jezdzi sie calkiem spokojnie. Tlumu nie ma, znaki sa jasne. No moze tylko ograniczenia predkosci powtarzaja rzadko, wiec jak raz sie przegapi, to potem trzeba ryzykowac.
Szkoda tylko tego mojego ipada, dziala poniekad, kolory mu sie zmienily, wiec zdjecia bede wrzucac nie do konca pewna ich jakosci. i kolano pobolewa. Ehhhh.

W Austin spotkalam sie na lunch z fajnym gosciem z portalu randkowego. Milosci z tego nie bedzie, ale za to zostalam zaproszona do teksanskiego BBQ Rudy's, gdzie daja naprawde dobre mieso, je sie rekami (wiec przy wejsciu jest specjalne urzadzenie do dezynfekcji rak, wklada sie rece po lokcie na 12 sekund) i jest calkiem niedrogo. Jason kazal mi potem podejsc na gorke widokowa, a nastepnie zobaczyc centrum miasta, gdzie wybudowano ogromny Kapitol (kurde, nie sprawdzilam, czy jest to cos cywilnego czy koscielnego, zakladam, ze cywilnego). I uniwersytet, podobno ogromny. takie wiecie, z kampusem w srodku miasta. Zaakladam, ze zycie nocne w Austin jest calkiem przyjemne, pracowacntez bym tak mogla, bo calkiem sporo fajnych firm nma tam przedstawicielstwa. Jasin twierdzi, że wlasnie w Austin, bo to ciekawe i spokojne miasto, z duzo lepszym klimatem niz niedaleki Houston albo Dallas. Pojezdzilam, smsem skonsultowalam, czy mozna skrecac w prawo na czerwonym swietle (mozna, chyba ze mowia ze nie wolno) i pojechalam dalej. Do San Marcos, najwiekszego centrum outletowego w tej czesci Ameryki. W trzy godziny zwiedzilam cztery sklepy z setek i wydalam troche kasy na bielizne (victoria's secret), dzinsy (wranglery) i buty (outlet Clarksa!!!).

W miedzyczasie zadzwonil do mnie George, prawie emerytowany nauczyciel literatury angielskiej, z San Antonio, z ktorym bylam umowiona na nocowanie (couchsurfing). Zapytal, kiedy dojade, bo moglibysmy pojsc w miasto na koncert jego kuzyna. Zabrzmialo dobrze. Dojechalam wiec w miare szybko do San Antonio (1,5 mln mieszkancow), znalazlam jego domek (ach, och, taka dzielnica malych domkow wsrod drzew, totalnie mnie rozczulila), zostalam oprowadzona (duzo ksiazek, gitara, plyty, Chopin w tle i nawet moja wlasna lazienka) i pojechalismy jego autem do centrum.

A ten jego kuzyn to byl Jim Cullum i jego zespol jazzowy (wyguglujcie sobie koniecznie, ja w tej chwili nie moge podac linku). Bylam wniebowzieta. Grali w milym barze, trąbka, kontrabas, perkusja i fortepian. Siedzialam na wysokim stolku, rozmawialam sobie z Georgem i z dziewczyna Jima. Dowiedzialam sie, ze wygladam jak ostatnia, piata, zona Jima, z ktora rozstal sie rok temu i Jim rzeczywiscie mi sie dosc konkretnie przygladal. A George triumfowal, szczesliwy, ze pokazuje sie z tak piekna kobieta (jego slowa!).

W domu bylismy kolo 23, a ja nie moglam zasnac, bo ciagle nie rozumiem, skad sie takie rzeczy biora w moim zyciu. Dzis zrobilo sie zimno, wiec po dlugim samochodowym spacerze po centrum historycznym San Antonio pojechalam jeszcze na zakupy. Juz nie do outletow, choc ciagle to jeszcze rozwazam, ale do jakiegos okolicznego centrum handlowego (bajdelej, polecam aplikacje YELP, gdzie ludzie polecaja dobre kawiarnie i inne miejsca, a potem mozna sobie odnalezc, gdy sie gdzies szuka fajnego miejsca do posiedzenia. Ja akurat teraz jestem w Wendy's, ktoremu postsnowilam dac druga szanse. To taki fastfood, o ktorym mi mowili, ze fajny, ale nowojorski mnie wcale nie zachwycil. Synu, jest ok!).

Ide zaraz do bestbuy kupic przejsciowke, depilator i suszarke turystyczna. I do HEB kupic cos dobrego dla George'a. Dzisiaj ma mnie zapowiedziec w znajomym Bed and Breakfast w El Paso. Wyezdzam jutro. A potem mam koniecznie pojechac do jakiegos miasteczka na 9000 stop wysokosci (ile to jest???). Droge do Albuquerque mam juz zaplanowana.

Pytanie tylko, czy uda mi sie jeszcze sie przejsc po San Antonio. Tu odbyla sie bitwa pod Alamo, ktora dosc konkretnie oddzielila Teksas od Meksyku, jesli dobrze zrozumialam. Chcialabym sobie obejrzec, ale jest naprawde zimno, 48 stopni (hi, hi, mozecie sobie przeliczyc, nie?). Wczoraj bylo ponad 80.

(to biale auto na ostatnim zdjeciu, to MOJE)








4 komentarze:

  1. oj, wyglądasz super, nie ma co się krygować ;)
    Kapitol, to taki Ratusz względnie bardziej Urząd Wojewódzki.

    OdpowiedzUsuń
  2. W wypożyczalniach sa najnowsze modele aut, bo maja byc niezawodne, dobra zasada! A ta nonszalancja przy zdawaniu auta z pełnym bakiem. Nikt tego nie sprawdza i jeszcze prosza by zostawic kluczyki na dachu i jest ok. To mnozenie etatów to walka z bezrobociem, wielu ma zajecie, choc za mniejsze pieniadze. W Pekinie tez wszyscy pracuja jak mróweczki

    OdpowiedzUsuń
  3. czytam sobie co u Ciebie i słucham sobie tego fajnego Jim Cullum jazzu :)

    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  4. nie ma takiego samochodu jak chrysler dodge:) to tak jakbys miala syrenke warszawe.

    to jest dodge charger.

    a na czerwonym mozesz nawet skrecac w lewo - pod warunkiem ze jest jednokierunkowa. na przekroczanie predkosci uwazaj, policja przymknie oko an 5-10 mil ponad limit, ale za wiecej nie.

    OdpowiedzUsuń