wtorek, 2 kwietnia 2013

69. Tymczasem w Korei

Zapomnialam Wam powiedziec, ze moja ukochana Marianna poleciala do Korei i Japonii tego samego dnia, co ja do Stanow. Wraca wprawdzie wczesniej, bo juz po 3 tyg, ale poki co chyba bliżej nam bedzie w druga strone do siebie doleciec. Dziwnie tak jakos. Zwlaszca, ze tam ponoc wojna.

Ona tez pisze. I zdjecia zamieszcza. I ma bardziej wyrafinowane poczucie humoru, wiec polecam :)
Soju i sake.

3 komentarze:

  1. czemu Ciebie tutaj nie da się followować? a może jest taka opcja, tylko nie znam?

    OdpowiedzUsuń
  2. a w ogóle to wpis numer 69, a tu żadnych bezeceństw.... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ej, wracaj już ;) Orzeł wylądował! m

    OdpowiedzUsuń