wtorek, 22 stycznia 2013

33

Miałam właśnie otworzyć Evernote, bo to najwygodniejsza dla mnie aplikacja do planowania i robienia  checklisty, ale w sumie mam jeszcze czas i na razie mogę pisać wolnym tekstem.
Zresztą na blogu mogę też odpowiednio otagować wpisy i później odnajdę.

A mianowicie.
Co chwila mi przychodzi do głowy coś, co powinnam zrobić przed wyjazdem. Sprawy rozmaitego sortu - od megaważnych jak wiza amerykańska, po mało istotne, jak zakup zapasu soczewek jednodniowych.

No to zacznijmy.

  • zmienić szkła w okularach na lepiej dopasowane
  • sprawdzić, czy kosmetyki Clinique są tańsze u nas, czy tam
  • dokładne mapy USA, na komórkę, dostępne bez internetu (a może sobie ściągnąć odpowiednią część google maps na offline? przyda się do gpsa) 
  • sprawdzić, czy moja karta kredytowa się przelicza przez EUR czy przez USD i ewentualnie zmienić, jeśli nie będzie to kosztowało majątku
  • wymyślić, co zrobię z kotami
  • przemyśleć sprawę mieszkania pod moją nieobecność. Może dałoby radę wynająć? 
  • kupić przejściówkę do prądu amerykańskiego
  • podciąć włosy w taki sposób, żeby się ładnie układały również bez suszarki
  • iPad czy komputer? 
  • przegląd zębów 

A wieczorem idę na pierwsze zajęcia Krav Magi. Dla kobiet.
Przyda mi się, kurs podstawowy trwa akurat dwa miesiące. Skończę przed wyjazdem :)


4 komentarze:

  1. Kurs Krav Magi? Obawiasz się spotkania z Hells Angels?

    OdpowiedzUsuń
  2. Motocykliści są ok :) Dam sobie z nimi radę.
    Raczej chcę się po prostu trochę poruszać :) Przyjemne z pożytecznym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Krav Maga jest super;) Jak wrażenia po pierwszych zajęciach?

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć Kamenari, kopę lat!
    Pierwsze zajęcia genialne, dużo radości. Zapisałam się na dwumiesięczny kurs.
    Kamenari, mam dla Ciebie pamiątkę z tegorocznej Czarnogóry. Rzuciła mi się w oczy.
    https://dl.dropbox.com/u/36366817/IMG_0011.JPG

    OdpowiedzUsuń